I Liceum Ogólnokształcące im. Jarosława Iwaszkiewicza w Namysłowie, ul. Mickiewicza 12, tel. (77) 410 70 60

Stowarzyszenie

Namysłowska

Dobra Szkoła

Rada

Rodziców

Sekretariat

Biblioteka

Pedagog

szkolny

Zespoły

przedmiotowe

Wolontariat

Koła

zainteresowań

Amnesty International

Samorząd Uczniowski

Gazeta

szkolna

Oddziały

klasowe

Plan lekcji

Nauczyciele

Plan lekcji

Uczniowie

Aktualności

(VIDEO)

Konkursy

 

 

Ogłoszenia

Dyrekcji Szkoły

  Fragmenty "Księgi Pamiątkowej" (wydanej z okazji Jubileuszu 50-lecia Szkoły) pod redakcją Tadeusza Nowaka i Wojciecha Nowaka.

 

 

  Przeprowadzony w dniach od 15 lipca do 15 sierpnia 1945 roku spis dzieci w wieku szkolnym w Namysłowie zarejestrował w mieście 24 uczniów i uczennic chętnych podjąć naukę w organizowanym gimnazjum. Ze sprawozdania sytuacyjnego Tomasza Nowackiego, pełnomocnika Rządu Tymczasowego RP na obwód nr 9 w Namysłowie, dowiadujemy się, że w styczniu 1945 roku do organizacji gimnazjum i liceum przeznaczono dwóch nauczycieli. Na podstawie najstarszych zachowanych wykazów pracowników możemy stwierdzić, że pierwszymi organizatorami Szkoły - prócz Władysława Smotera - były: przybyła z Sandomierza nauczycielka gimnazjalna i artystka malarka, Halina Giecewicz oraz, nauczająca przez sześć okupacyjnych lat języka francuskiego i angielskiego w tajnym gimnazjum, hrabianka Irena Umińska-Toeplitz (była studentka Sorbony), która przybyła z Warszawy. Wśród pionierów namysłowskiego szkolnictwa ogólnokształcącego znalazła się również Jadwiga Pawlak, nauczycielka gimnazjalna języka polskiego i łaciny, która przed podjęciem pracy w Namysłowie była więźniarką obozu w Ravensbruck. Kierownictwo placówką, która na pierwszą swoją siedzibę otrzymała od władz miejskich budynek po niemieckiej szkole zawodowej przy ulicy Wodnej 4, objął Władysław Smoter, przybyły ze Stanisławowa nauczyciel matematyki i fizyki z 26-letnim stażem pracy. Pierwszego dyrektora do przyjazdu do Namysłowa zachęcił Kazimierz Kuliński, który w swoich wspomnieniach pisze o tym fakcie w następujący sposób:

 

  "Podczas mojego wyjazdu do Legnicy (tymczasowa siedziba władz województwa dolnośląskiego) przypadkowo poznałem na stacji pana, który podawał się za nauczyciela gimnazjalnego. Zaproponowałem mu prace w Namysłowie, na co wyraził zgodę".

 

  Prawdopodobnie możemy mówić tylko o symbolicznym rozpoczęciu roku szkolnego 1945/46 w dniu 4 września - może bardziej odpowiednia datą byłby dzień 5 września, kiedy prace podjął trzeci wspomniany już pedagog, profesor Irena Uminska-Toeplitz, bo trzech nauczycieli (J. Pawlak rozpoczęła prace dopiero 13 września 1945 roku) plus 59 uczniów tworzyło już Szkołę. Od 10 listopada 1945 roku prace w Państwowym Gimnazjum w Namysłowie podjęli małżonkowie Anna i Jan Syrkowie, którzy przybyli do Namysłowa z Tarnopola. Jan Syrek był inżynierem rolnictwa, który po studiach pedagogicznych legitymował się 22-letnim stażem pracy na stanowisku nauczyciela gimnazjalnego przyrody w II Rzeczypospolitej i w przedwojennym Tarnopolu piastował funkcje podinspektora szkolnego. Żona Anna, ucząca w naszej Szkole geografii i historii, była natomiast magistrem filozofii z 17-letnim stażem pracy w służbie nauczyciela gimnazjalnego. W listopadzie również pierwsze katechezy z młodzieżą gimnazjalna poprowadził ksiądz Edmund Jankaniec, który przed wojną pełnił funkcje prefekta gimnazjum w Wilnie. Wraz z napływem repatriantów z terenów zabużańskich i osadników z województw centralnych z miesiąca na miesiąc rosła liczba uczniów uczęszczających do Gimnazjum i w lutym 1946 roku wynosiła już dziewięćdziesiąt pięć osób. Nauka w budynku przy ulicy Wodnej 4 odbywała się w niezwykle trudnych warunkach. Wizytujący Szkole w dniach 5 i 6 lutego 1946 roku inspektor B. Iwaszkiewicz stwierdził, ze placówka nie posiada ławek dostosowanych do wzrostu uczniów, odpowiednich warunków lokalowych, żadnych pomocy naukowych jak również nauczycieli matematyki i fizyki. Prace utrudniał również brak podręczników i księgozbioru szkolnej biblioteki, która dopiero pod koniec roku szkolnego mogła poszczycić się posiadaniem 168 woluminów, pochodzących z darów nauczycieli i rodziców. Trzeba również dodać, że ze względu na braki kadrowe program szkolny w latach 1945/46 był realizowany z pominięciem takich przedmiotów nauczania jak, chemia i wychowanie fizyczne. Z pewnością tę trudną sytuację Szkoły pogłębiała fluktuacja kadr, która była związana z wielkimi ruchami migracyjnymi pierwszych powojennych lat. W roku szkolnym 1946/47 w miejsce Haliny Giecewicz, Anny i Jana Syrków oraz Jadwigi Pawlak przybyli nowi profesorowie: Wilhelmina Głowiak (nauczycielka języków obcych), absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu Wrocławskiego, późniejsza dyrektorka Szkoły (w latach 1949-50), Bronisław Mikluszka (długoletni kierownik Szkoły Ogólnokształcącej Stopnia Podstawowego, która dała początek Szkole Podstawowej nr 3 w Namysłowie), Natalia Horodyska (ziemianka, która w latach 1944-46 prowadziła w Wiszniach na Lubelszczyźnie prywatna szkołę skutecznie przysposabiającą do nauki w renomowanym Gimnazjum im. Emilii Plater w Białej Podlaskiej), Kazimierz Szeliga (nauczyciel historii, którego wojna zmusiła do przerwania studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim) i Bolesław Stankiewicz (kierownik Internatu i dyrektor Szkoły w latach 1950-54). W trakcie trwania roku szkolnego prace w namysłowskim Liceum podjęła profesor Romana Serwinowa, absolwentka biologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. We wrześniu 1947 roku do grona pedagogicznego dołączył Zbigniew Ohlaszeny, który przed podjęciem pracy w Namysłowie studiował matematykę w Cambridge. W następnym roku szkolnym przybyli jeszcze: Mikołaj Głuchowski (absolwent Uniwersytetu w Leningradzie), Edward Nowopolski (nauczyciel języków obcych i absolwent Uniwersytetu Warszawskiego) oraz pierwsza nauczycielka wychowania fizycznego, profesor Janina Pacholczak. Katechetami Gimnazjum - następcami ks. E. Jankańca - w pierwszych latach funkcjonowania placówki byli przedwojenni absolwenci Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, księża Michał Milewski i Antoni Szczepański. Ksiądz Milewski był pierwszym polskim proboszczem parafii św. Piotra i Pawła natomiast proboszcz Szczepański kierował parafią Włochy.

 

  Opowiadając jednak o pierwszych miesiącach i latach funkcjonowania Państwowego Gimnazjum i Liceum w Namysłowie nie sposób nie wspomnieć o Danucie Herman, córce Władysława Smotera, która była pierwszym sekretarzem Szkoły, jak i o pierwszych woźnych, przed którymi czul respekt niejeden szkolny łobuz.

 

 

  O pierwszym budynku Gimnazjum i Liceum w Namysłowie nie zachowało się zbyt wiele informacji, rzetelny opis uniemożliwia fatalny stan archiwaliów szkolnych. Wiadomo o nim tyle, że mieścił się on przy ulicy Wodnej 4 (obecnie Armii Krajowej) i stawał się w związku ze wzrastającą liczba uczniów coraz bardziej ciasny i niewystarczający dla budowy gabinetów przedmiotowych niezbędnych szkole średniej. Odpowiednia edukacje utrudniał   również    brak   sali   gimnastycznej i boiska szkolnego - zajęcia wychowania fizycznego odbywały się na pierwszym namysłowskim boisku położonym obok budynków Straży  Pożarnej, a oddalonym o około pięćset metrów od szkoły. Już w 1948 roku podjęto decyzje o przeniesieniu Gimnazjum do opuszczonych koszar niemieckich przy ulicy Koszarowej (obecnie ulicy Adama Mickiewicza).

 

  Przyjęte na potrzeby Szkoły budynki koszar, w których stacjonowały przed wojna oddziały kawalerii niemieckiej, tworzyły - otaczający budynek główny - kompleks w kształcie litery C, z wysuniętą w stronę torów kolejowych duża ujeżdżalnią (dzisiejsza przebudowana duża hala sportowa). Obecne obiekty internatu, świetlicy (tzw. "Arkadia") są przebudowanymi budynkami dawnych stajni i obiektów gospodarczych, które niegdyś tworzyły wspomniany już spójny kompleks łączący dwie ujeżdżalnię (drugą z nich była wyremontowana w latach pięćdziesiątych średnią sala gimnastyczna). Prócz znanych namysłowianom z opowiadań dziadków i ojców kamiennych żłobów stajennych z "Ogólniaka" śladem militarnego charakteru kompleksu były jeszcze w latach siedemdziesiątych schrony i biegnąca wzdłuż torów kolejowych strzelnica wojskowa. Wydzierżawione w 1948 roku od dowództwa Dolnośląskiego Okręgu Wojskowego budynki koszar były stopniowo przebudowywane i adaptowane dla potrzeb Szkoły. Miedzy innymi za kadencji dyrektora Bolesława Stankiewicza (lata 1950-54) wyremontowano i zaadaptowano dużą ujeżdżalnię na halę ziemną. Ówczesny dyrektor placówki w swoim sprawozdaniu z działalności Szkoły w roku szkolnym 1951/52 pisał:

 

  "Sali gimnastycznej Szkoła tutejsza nie posiada (...) sprawa przerobienia ujeżdżalni na ten cel jest w toku załatwiania. (...) Na okres letni, kosztem tysiąca stu roboczodniówek wyporządkowano nową ujeżdżalnię (wywieziono dwieście trzydzieści metrów sześciennych żużlu, bielenie ścian, reparacja dachu - trzydzieści rolek papy). (...) W hali tej obecnie mieści się boisko koszykówki, boisko siatkówki, kort tenisowy oraz skocznia w dal".

 

  W tym samym roku z placu ćwiczeń niemieckiej kawalerii usunięto betonowe przeszkody i rowy parku jeździeckiego i na terenie o wymiarach 150 x 100 m utworzono trzy boiska do siatkówki, dwa boiska do koszykówki, dwa boiska do szczypiorniaka oraz stumetrową bieżnię, jak i skocznie. Trzeba również dodać, ze prace fizyczne przy niwelowaniu terenu wykonywane społecznie przez nauczycieli, pracowników administracji i uczniów utrudniał fakt zamienienia placu ćwiczebnego w dzikie wysypisko, na które przez sześć powojennych lat wywożono gruz i śmieci. Tak dynamiczna rozbudowa szkolnej bazy sportowej wiąże się z przybyciem nowego nauczyciela wychowania fizycznego, pana profesora Floriana Marcinkowskiego. W tym samym sprawozdaniu dyrektor Bolesław Stankiewicz informuje również o zakończeniu remontu kapitalnego byłej stajni, która została przekształcona na długie lata w szkolną aulę.

 

 

  Na początku lat pięćdziesiątych zainstalowano w budynku głównym Szkoły centralne ogrzewanie, które zastąpiło uciążliwe ogrzewanie pomieszczeń szkolnych piecami kaflowymi. W 1960 roku zakończono trzyletnie prace remontowo-zabezpieczające, które miedzy innymi polegały na zastąpieniu drewnianych schodów schodami żelbetowymi z żelazną poręczą oraz na wzmocnieniu stropów budynku drewnianymi podporami. W następnych latach kontynuowano prace zabezpieczające przez wewnętrzne belkowanie i podstemplowanie, gdyż ścianom z roku na rok przybywało groźnie wyglądających pęknięć. Potrzebę remontu kapitalnego naprędce zbudowanego i chyba źle posadowionego wojskowego niegdyś budynku sygnalizowano już na początku lat pięćdziesiątych. Jednakże dopiero ostatnia ekspertyza budowlana z 1980 roku, oceniająca stan ścian nośnych około osiemdziesięcioletniego budynku na niedostateczny, zmusiła ówczesne władze miasta i gminy oraz patronujący wszystkiemu i wszystkim Komitet PZPR do podjęcia energicznych starań o uzyskanie środków z budżetu wojewódzkiego na remont kapitalny gmachu użyteczności publicznej, którego stan groził może nie tyle katastrofa budowlana, ale budził uczucie zażenowania, bo "klasy zdobił gesty las kopalnianych stempli".

 

 

  Przypadający na kadencje inspektor Danuty Kuli i dyrektora Henryka Felbla remont kapitalny głównego budynku Szkoły, który niemal całkowicie zmienił jego dawną bryłę architektoniczną, rozpoczął się latem 1982 roku. W tym czasie zajęcia dydaktyczne prowadzono w pracowniach chemii, fizyki i biologii (przebudowany kompleks stajni - dzisiejsza "arkadia" i pracownie wychowania technicznego) oraz w pomieszczeniach bursy międzyszkolnej przy ulicy Reymonta. Przebudowa budynku trwała dwa lata. Rok szkolny w nowym gmachu Liceum Ogólnokształcącego rozpoczęto 1 września 1984 roku. Uroczyste i oficjalne oddanie do użytku świeżych ścian Liceum odbyło się w październiku i było związane z faktem nadania Szkole patrona, którym został wybrany Jarosław Iwaszkiewicz.

 

  W  pierwszych nagłówkach dokumentów Szkoły widnieje nazwa Państwowe  Gimnazjum  i Liceum w Namysłowie. Trzeba jednak pamiętać, ze budynek szkolny w pierwszych trzech powojennych latach zdobiły również urzędowe tablice z napisem Prywatne Gimnazjum i Liceum dla Dorosłych. Ta działająca równolegle do szkoły dla młodzieży placówka edukacyjna przeprowadziła w roku szkolnym 1945/46 i 1946/47 pierwsze w Namysłowie egzaminy dojrzałości obejmujące tych, którymi wojna przeszkodziła w ukończeniu szkoły średniej. Oficjalna i formalna nazwa naszej Szkoły została sformułowana zarządzeniem Ministra Oświaty z 29 czerwca 1946 roku, na podstawie którego powołano do życia od dnia pierwszego września 1945 roku Państwowe Koedukacyjne Gimnazjum i Liceum w Namysłowie. Ta nazwa wskutek reformy oświatowej wprowadzonej od 1.09.1948 roku ulęgła zmianie. Nowa jedenastoletnia szkoła powstała z połączenia Gimnazjum i Liceum przy ulicy Wodnej 4 (obecnie Armii Krajowej) ze Szkołą Podstawowa nr 2 przy ulicy Piotra i Pawła 8 (obecnie Staszica) i nosiła nazwę Szkoła Ogólnokształcąca Stopnia Podstawowego i Licealnego. Nazwa ta przetrwała do 1962 roku, kiedy to doszło do rozdziału szkol i utworzenia Szkoły Podstawowej nr 3 i Liceum Ogólnokształcącego w Namysłowie. Przedostatnią nazwą Szkoły  był zorganizowany  w  1973  roku Zespół   Szkół   Ogólnokształcących, który powstał z połączenia działającej w budynkach przy ulicy Mickiewicza filii Liceum Ogólnokształcącego w Brzegu (edukującej od 1962 roku na kursach zaocznych dorosłych) z placówką  ogólnokształcącą  dla  młodzieży. W zespole tym utworzono Średnie Studium Zawodowe o kierunku prawa i administracji.

 

  We wrześniu 1984 roku szkoła przyjęła nazwę: Liceum Ogólnokształcące im. Jarosława Iwaszkiewicza w Namysłowie. 1  września  2004  roku  szkoła  przyjęła  obowiązująca  do  dziś  nazwę: I Licem Ogólnokształcące im. Jarosława Iwaszkiewicza w Namysłowie.

WSTECZ

Historia szkoły

Copyright 2016-2017 © by Wojciech Nowak